Kierownik zespołu Joan Olivé o pracy w zespole Marc VDS – wywiad

Pasja, wysiłek, profesjonalizm i praca zespołowa. Takie zasady towarzyszą zespołowi Estrella Galicia 0,0 Marc VDS, który pod kierownictwem Joana Olivé doskonale spisuje się w sezonie 2019 i jest na najlepszej drodze do zdobycia tytułu przez Alexa Marqueza w kategorii Moto2. Po pierwszej połowie mistrzostw świata, nadszedł czas na podsumowanie.

Alex Marquez

Pod koniec roku 2018, Joan Olivé przyjął stanowisko kierownika w zespole Estrella Galicia 0,0 Marc VDS i otrzymał zadanie przywrócenia zespołu do historycznego poziomu doskonałości. Z oddaniem i efektywnością powołano zespół, który aktualnie prowadzi w kategorii Moto2, z pomocą Alexa Marqueza, który w tym sezonie wygrywał w czterech wyścigach i jest zdecydowanym kandydatem do tytułu.

U jego boku Xavi Vierge kontynuuje stały postęp i z każdą rundą zbliża się do upragnionego podium w nowej dla niego ekipie. Po dziewięciu rundach aktualnego sezonu, niektóre cele zostały już osiągnięte, a reszta z nich pozostaje do osiągnięcia w drugiej części sezonu, która dla ekipy Marc VDS będzie bardzo emocjonująca.

Czy spodziewałeś się tak pozytywnych wyników, kiedy zdecydowałeś się przejąć ten projekt?

Joan Olivé: Wiedziałem, że Alex jest bardzo szybkim zawodnikiem, ze świetną techniką i byłem przekonany, że gdybyśmy pracowali nad pewnymi aspektami, moglibyśmy mieć dobry rok. W rzeczywistości, był on jednym z powodów, dla których zdecydowałem się przejść do tego zespołu. Jako zawodnik Alex wierzy w swoje umiejętności oraz wyzwania, jakie postawiliśmy sobie przed sezonem. Nie znałem dobrze Xavigo, ale udowodnił, że jest szybkim i ciężko pracującym zawodnikiem. Ten projekt był bardzo motywujący.

Co sądzisz o pierwszej połowie sezonu?

Równowaga w zespole jest bardzo pozytywna. Alex żyje chwilą wielkiej dojrzałości, jego zdolność do pracy i koncentracji podczas weekendu wyścigowego jest naprawdę niesamowita. Bez wątpienia w tym roku zrobił krok naprzód, aby stać się głównym kandydatem do tytułu. Xavi bardzo się poprawił, odkąd rozpoczęliśmy współpracę w listopadzie ubiegłego roku. Nie widać jeszcze rezultatów tej pracy, ale przy odrobinie cierpliwości wszystko to zaprocentuje, ponieważ praca, jaką wykonujemy jest bardzo dobra a on pokazuje, że może jeździć z przodu stawki

Na pierwsze zwycięstwo musieliście czekać aż pięć wyścigów. Jak doświadczyłeś tego razem z zespołem?

Żyliśmy bardzo intensywnie i to zwycięstwo należało do nas wszystkich. To było jak eksplozja wielu rzeczy, można było zobaczyć radość na twarzach ludzi z zespołu. Zima była dla nas ciężka, z wieloma zmianami na wszystkich poziomach i rozpoczynaliśmy praktycznie od zera. Wszystko szło dobrze i byliśmy pewni, że kiedyś to zwycięstwo nadejdzie. Kiedy po upadku w Jerez, Alex przekroczył linię mety, jako pierwszy w następnym wyścigu w Le Mans poczuliśmy niebywałą ulgę. Było to potwierdzenie naszego potencjału, w który jeśli ktoś wątpił to po tej rundzie udowodniliśmy, że jest inaczej.

Po pierwszym zwycięstwie Alex dołożył jeszcze trzy. Co sprawiło jego tak świetną jazdę?

Wśród całego zespołu udało nam się stworzyć środowisko, w którym Alex czuje się bardzo komfortowo. Włączenie Davida Garcíi, jego głównego mechanika oraz wielki wysiłek poczyniony podczas przedsezonowych testów był kluczem do uzyskania dobrych wyników.

Początek sezonu nie był łatwy dla Xaviego Vierge, upadki, awarie mechaniczne, a sezon zaczynał od dwóch startów z pierwszej linii. Co dzieli go od walki o najwyższe pozycje?

Xavi bardzo ciężko pracował przed sezonem, aby przystosować się do zespołu i nowego motocykla. Pomimo tego, że szczęście opuściło go na początku roku, w dwóch ostatnich wyścigach udowodnił, że jest bardzo dobrze przygotowany i zdolny do walki o najwyższe pozycje. Jest świetnym zawodnikiem i jestem pewien, że wkrótce stanie na podium.

Przed wami kilka tygodni odpoczynku i jeszcze dziesięć Grand Prix do końca sezonu. Jakie macie plany przed drugą częścią mistrzostw?

W drugiej części sezonu musimy twardo stąpać po ziemi. Konkurencja jest bardzo silna i mamy tylko kilka punktów przewagi nad drugim zawodnikiem. W tej kategorii margines błędu jest bardzo mały, więc musimy utrzymać tę samą linię pracy i zaangażowanie do listopada, jeśli chcemy osiągnąć nasz cel.

Kogo wskazałbyś, jako głównych rywali Alexa w walce o tytuł?

Na pewno najsilniejszym z rywali jest weteran Tom Lüthi oraz Augusto Fernandez, którzy już w tym roku wygrywali wyścigi w mistrzostwach świata. Kolejnym przeciwnikiem, na którego trzeba uważać jest Brad Binder, który ostatnio dwukrotnie stawał na podium.

Ostatnie zwycięstwa Alexa Marqueza doprowadziły do wielu spekulacji na temat możliwego przejścia do MotoGP. Czy możesz nam powiedzieć coś na temat jego startów w przyszłym sezonie?

Jako kierownik zespołu nie mogę życzyć sobie niczego więcej, niż kontynuacji pracy z Alexem w przyszłym sezonie. Teraz kończymy rozmowy z zawodnikiem i jego menadżerem i mamy nadzieję, że wkrótce wszystko będzie jasne.

Wygląda na to, że MotoE również jest dobrą klasą dla waszego zespołu. Co sądzisz o rozpoczęciu sezonu tej kategorii i czy Mike Di Meglio ma szansę walczyć o mistrzostwo?

Pierwszy wyścig był bardzo ekscytujący i zdumiewające jest to, jak tak ciężkie motocykle mogą jeździć z tak konkurencyjnymi czasami okrążeń. Dla tych z nas, którzy całe życie żyli w padoku mistrzostw świata, bardzo dziwne jest być za ścianą i nie słyszeć ryku silników. Jeśli chodzi o Mike’a jest moim starym znajomym, z którym startowałem, jako zawodnik. Jest szybki i bardzo dobrze przystosował się do motocykla od pierwszego dnia. Bez wątpienia będzie walczył o pozycje na podium w tym sezonie.

Author picture

Dominik Zajączkowski

Redaktor, którego kolebką są wyścigi motocyklowe. Serię MotoGP i WorldSBK śledzi od początku XXI wieku. Od 2015 roku ściśle współpracujący z polskimi mediami. Jego ulubionym tematem są analizy wyścigowe, wywiady z zawodnikami oraz praca na torach wyścigowych.