WSBK Misano, Wypowiedzi pierwszej trójki po drugim wyścigu Superbike.

Opublikował redaktor, 9 lip 2018

Niedzielny wyścig na torze Misano World Circuit im. Marco Simoncelliego dostarczył wiele emocji, zarówno nam jak i zawodnikom, którzy finiszowali na podium. Poniżej wypowiedzi całej trójki kierowców, która stanęła na podium w drugim wyścigu klasy Superbike

Jonathan Rea:

„To był bardzo, bardzo ciężki wyścig. Wczoraj mogłem go kontrolować, mógłbym również zrobić to dzisiaj, prowadzić od samego początku, złapać mój rytm i odjechać, jeśli wystartowałbym z pole position. Dziś nie mogłem tego zrobić, na samym początku trochę za bardzo zużyłem opony i straciłem dużo energii. Motocykle teraz są tak zbliżone do siebie, że naprawdę trudno jest wyprzedzać. Ciężko było dogonić Michaela i kiedy go dogoniłem, zacząłem trochę panikować, ponieważ zostało mi pięć okrążeni do końca. Chciałem być z przodu i zrobić lekką przewagę. Martwiłem się, że tego nie zrobię, ponieważ on nie popełniał błędów, ale potem wyjechał trochę za szeroko w ostatnim zakręcie i ja byłem w stanie go doścignąć i wyprzedzić na hamowaniu w pierwszym sektorze. W tym wyścigu dużo wyprzedzałem i to była naprawdę ciężka praca.” – zakończył Jonathan Rea

Michael van der Mark:

„Mój start nie był za dobry, ale zacząłem podążać za Foresem przez kilka okrążeń, ale później on miał problem. Szczerze mówiąc nie byłem zadowolony z mojego tempa podczas wyścigu, ale zauważyłem na ekranie, że Rea, Davies i Melandri walczą między sobą, więc starałem się pozostać tak konsekwentny, jak to możliwe i próbować odjechać. Pod koniec mieliśmy dość podobne tempo, próbowałem wyprzedzić Rea, ale nie chciałem zrobić nic głupiego. Na koniec muszę zadowolić się drugim miejscem i cieszyć się, ze przez cały weekend poprawialiśmy motocykl w każdej sesji. Naprawdę cieszę się, że rozpoczynamy letnią przerwę z silną pozycją. Chaz nie jest daleko od nas, ale myślę, że powinniśmy skupić się na chłopkach za mną i starać utrzymać się na trzecim miejscu. Możemy trochę odpocząć, a następnie będziemy gotowi na ostateczną część mistrzostw.” – zakończył Michael van der Mark

Marco Melandri:

„Nie mieliśmy za dużo szczęścia w piątek i sobotę rano. Dzisiaj znowu dobrze się czułem, jechałem pewniej i agresywniej. Straciliśmy trochę za dużo czasu za van der Markiem, to wymagało ode mnie wiele stresu i wysiłku, aby do nich dojechać. Próbowałem wyprzedzić van der Marka, ale myślę, że zbyt mocno zniszczyłem przednią oponę. Nie chciałem podejmować zbyt wielkiego ryzyka, ponieważ kilkukrotnie prawie upadłem.” – powiedział Marco Melandri

 

 

Autor: Dominik Zajączkowski
Fot. Krystian Polak 
©2018 MSFOTO.PL – All Rights Reserved